Słowo mówione
W średniowiecznym Olsztynie obwieszczenia władz (najpierw sołtysa, z kolei magistratu plus rady miejskiej) przekazywali mieszkańcom miejscy dobosze lub urzędnicy miejscy zwani sekretarzami, głosicielami, krzykaczami lub posłańcami. tekst wyroków sądowych wieścił z reguły bedel sądowy w miejscu wykonania kary (wzgórze Soja). Orzeczeń sądowych z reguły nie doręczano podsądnym.
Obwieszczenia, wyroki sądowe, rozporządzenia uprawnione osoby wygłaszały (częściej wykrzykiwały) lub donośnym głosem odczytywały przed ratuszem lub na rynku. z kolei podawano aż do powszechnej wiadomości, przybijając napisany ręcznie tekst aż do ratuszowych drzwi lub na drewnianej tablicy, umieszczonej na murze miejskim lub na pniach dużych drzew, rosnących przy z reguły uczęszczanej ulicy.
Słowo mówione pozostało jak środek społecznego przekazu w formie wykładów (wykłady zamkowe itd.) odczytów, przemówień publicznych oraz plotki.